piątek, 13 listopada 2015

Recenzja: Magda Gessler "151 najlepszych restauracji i hoteli w Polsce."

Tym razem, dzięki uprzejmości portalu „Z kamerą wśród książek”, miałam okazję po raz pierwszy zapoznać się z książką Magdy Gessler „151 najlepszych restauracji i hoteli w Polsce”. Jest to swego rodzaju poradnik jak i przewodnik po zasługujących na uwagę i odwiedzenie lokalach. Ale czy na pewno?

Poradnik zapowiadał się bardzo intrygująco. W sieci miałam okazję zapoznać się z wieloma pochlebnymi opiniami na jego temat. Można powiedzieć, że podeszłam do książki zbyt optymistycznie, gdyż niemal natychmiast po rozpoczęciu lektury mój optymizm został ugaszony „kubłem zimnej wody”.

Na najwyższą pochwałę zasługuje w tym przypadku druk, jak i oprawa graficzna książki. Gdyby przewodnik został odpowiednio dopracowany to idealnie sprawdzałby się w podróży. To wszystko zasługa doboru elastycznej okładki, stabilnej kapitałki, czy dobrego papieru. Przewodnik dodatkowo został wyposażony w mapę Polski, która następnie została podzielona na regiony. Każdy rozdział odpowiadał innemu regionowi, do którego przydzielono odpowiadający mu kolor. Na początku każdego rozdziału na specjalnie przygotowanej mapce zamieszczono liczby, które w zamieszczonej niżej legendzie odnosiły się do konkretnego lokalu i jego położenia. Dobrym pomysłem było zamieszczenie rankingu jakości oraz podział na hotel/restauracja. Jednak tutaj nie obyło się bez wad. Mam wrażenie, że książka nie została w pełni dopracowana. Nie każdy lokal miał wspominaną na początku lektury oznakę jakości oraz nie był odpowiednio oznaczony jako hotel czy też restauracja. Wprowadzało to zamieszanie, nie zawsze byłam w stanie wywnioskować o czym jest mowa w przewodniku. Ponadto nie wiedziałam, czy ten lokal jest tak dobry, że nie potrzebuje oznaki jakości czy jest na tyle kiepski. Po co zamieszczać ranking, do którego konsekwentnie się nie stosuje? Ponadto wypowiedzi czasami odnosiły się całkowicie do innego tematu niż powinny. Na przykład wypowiedź odnośnie jednego z lokali, który nie otrzymał „poziomki Magdy Gessler”
Niezwykle cieszy mnie ta polska Kalifornia nad Bałtykiem, bo choć spotkacie tu głównie ludzi bogatych, eleganckich i szczupłych, to nawet jeśli nie zaliczacie się do wąskiej grupy posiadaczy jachtów, poczujecie się tu rodzinnie, miło i spokojnie”

Pytanie, który statystyczny Polak po przeczytaniu takiej rekomendacji chciałby się pojawić w lokalu? Pomijając fakt, że czułby się gorszy niż te osoby, które tam się pojawiają? Obstawiam, że chyba żaden.

Pozwoliłam sobie również przejrzeć oferty niektórych lokali. Przyznam szczerze, że statystyczny Polak nie pojechałby ot tak sobie do drogiego hotelu, żeby się przespać. Nie zrobiłby tego spontanicznie. W każdym bądź razie nie każdy. Nie mówię, że wszystkie lokale zamieszczone w tej książce są z najwyższej półki, jednak według mnie przewodnik powinien być skierowany do danej grupy odbiorców. Nie mówię też o klasycznym menu składającym się z domowego rosołu etc. Jednak przystępne ceny i ciekawsze menu niewątpliwie byłyby tutaj mile widziane. Ponadto zabrakło mi tutaj informacji czy hotel przystosowany jest dla dzieci, czy posiadają animatorów, plac zabaw oraz czy można przyjechać ze zwierzęciem. Jeśli chodzi o restauracje brak informacji czy sale posiadają na przykład osobne miejsca przeznaczone dla osób palących.

Niezrozumiałe dla mnie było również wyraźne reklamowanie programu „Kuchenne rewolucje”, o których chyba kilkakrotnie była mowa. Jednak najbardziej zagadkowym dla mnie zjawiskiem było zamieszczenie reklamy kosmetyków. To jest przewodnik reklamujący hotele i restauracje czy gazetka reklamowa?

Podsumowując mam nadzieję, że kolejne wydanie zostanie odpowiednio poprawione i doszlifowane. Po odpowiednich poprawkach ma szanse stać się doskonałym przewodnikiem dla podróżujących. Kilka z wymienionych lokali mnie zaciekawiło. Być może jeśli będzie ku temu okazja to je odwiedzę. Czy polecam zakup? To już musi być wasza indywidualna decyzja. Ja przedstawiłam Wam swoja indywidualną opinię o tej książce. Wydawnictwo Pascal jest dobrym wydawnictwem, także mam nadzieję, że niedługo na rynku pojawi się już poprawiona w minimum 80% wersja.



1 komentarz:

  1. Niestety do tego typu publikacji jestem sceptycznie nastawiona. Jestem pewna, że po prostu hotele i reastauracje płaciły za parę miłych słów w tej książce. I to nie mało. Także dla mnie to po prostu gazetka reklamowa, za którą czytelnik ma płacić. Nie dzięki.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zapiski książkoholiczki , Blogger