niedziela, 7 lutego 2016

"Czy wspominałam, że Cię kocham?" Estelle Maskame


fot. Wydawnictwo Feeria
Autor: Estelle Maskame
Tytuł: Czy wspominałam, że Cię kocham?
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Data wydania: 27.10.2015
Kategoria: 
literatura młodzieżowa

Rodzice Eden Munro rozwiedli się kilka lat temu. Po trzech latach ciszy ojciec zaprasza ją do siebie. Dziewczyna w końcu ulega namowom i wyrusza z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić całe wakacje z nim i jego nową rodziną. Nie wie jeszcze, że ten wyjazd wywróci jej życie do góry nogami. Najstarszy z przyrodnich braci, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, jej kompletne przeciwieństwo. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie. Czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!


Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?

Trochę mi zajęło zanim zabrałam się za lekturę tej książki. I żałuję, że tak długo zwlekałam. Historia jaką stworzyła Estelle jest niesamowita, oryginalna, poruszająca, momentami zabawna i w 100% życiowa. Postacie, które pojawiają się w książce są tak realistyczne, że momentami zapominałam o tym, że czytam książkę, a nie czyjś pamiętnik. Jest dziewczyna i jest chłopak. Nigdy wcześniej się nie widzieli. Nagle okazuje się, że są przybranym rodzeństwem. Początkowa nienawiść przemienia się w uczucie. Uczucie, które nie ma prawa między nimi zaistnieć. W wyobraźni niejednokrotnie odtwarzałam wybrane sceny z książki. Mam nadzieję, że za ekranizację zabierze się reżyser od „Zostań, jeśli kochasz”.

Właściwie nie wiem, czego się spodziewałam przed przyjazdem do Los Angeles, ale jedno jest pewne: do głowy mi nie przyszło, że mój przyrodni brat okaże się szaleńcem.

Autorka świetnie opisała problematykę jaka towarzyszy w życiu niektórych nastolatków. Narkotyki, wieczne imprezy, problemy z wagą, zdrady, miłość, przyjaźń, przemoc w rodzinie. Idealnie też poradziła sobie z ukazywaniem emocji. Były one bardzo realistyczne, czego brakuje w wielu książkach.

Wybaczenie to nie jest coś, czego należy oczekiwać. Na to trzeba sobie zapracować.

Tyler jest typem spod ciemnej gwiazdy. Tajemniczym, wulgarnym, wrednym, ale to tylko taka gra. Do takich mężczyzn lgną kobiety. Chcą go zwyzywać, a później przytulić. Chcą go zrozumieć. Eden jest typem spokojnej dziewczyny, która przez pewien czas miała problemy z wagą. Mimo utraty zbędnych kilogramów, nadal czuje się niepewnie. Nigdy nie była typem imprezowiczki. Jednak zmiana miejsca zamieszkania, choć na krótko, zmienia ją bardzo. Zmienia jej charakter i podejście do życia. Dojrzewa.


Byłam w ogromnym szoku, gdy czytałam ostatnie zdania. W oczach pojawiły mi się łzy, a w głowie miałam tylko jedno zdanie: „To nie może się tak skończyć”. I mam nadzieję, że tak będzie. W końcu niedługo pojawi się kontynuacja. Do tego ta okładka... Jest cudowna, bardzo podobna do oryginału. Nie jest przekombinowana, taka delikatna. Idealna do tej książki i historii.


Udaje, jest jak aktor, który wciela się w rolę. Muszę wiedzieć, co dzieje się za kulisami, kiedy przedstawienie dobiega końca i kurtyna opada. Kim wówczas się staje?



Podsumowując. „Czy wspominałam, że Cię kocham?” jest książką obowiązkową zarówno dla fanów Young Adult, ale i dla osób, które uwielbiają realistyczne i przesiąknięte emocjami książki. Historia idealnie nadająca się na wielkie ekrany!

1 komentarz:

Copyright © 2016 Zapiski książkoholiczki , Blogger