poniedziałek, 14 marca 2016

#3 Blogerzy od kuchni- Kto czyta, żyje podwójnie

Nałogowy pożeracz książek. Interesuje go wszystko, co dotyczy szeroko pojętej kultury – od literatury po gry komputerowe.  Czasem żartuje, że jest fotografem-rysownikiem-pisarzem-amatorem. Z branżą wydawniczą jest związany od dziecka rodzinnie, a od pewnego czasu także zawodowo – tłumaczy książki, wykonuje korekty, indeksy.  Poznajcie Jerzego z bloga Kto czyta, żyje podwójnie

Moje miejsce pracy
Moje miejsce pracy to biurko, najzwyklejsze – proste, białe, modernistyczne do bólu. Pasuje do wystroju mieszkania – raczej ascetycznego, bo oprócz książek i podstawowych sprzętów wiele tu nie ma. Historia mojego biurka? Ha, krótka i prosta: zostało zakupione w znanym sklepie meblowym pod tytułem „IKEA”, przywiezione do mieszkania, złożone i jak stanęło 6 lat temu, tak stoi po dziś dzień. Dla mnie najważniejsze jest, żeby było posprzątane i w miarę możliwości puste. Rzeczy leżące na biurku rozpraszają mnie, dlatego nie ma tam nic, co nie jest związane z aktualną pracą – czy to zawodową, czy recenzencką. Jedynym elementem „dodatkowym” są słuchawki – muzyki słucham bez przerwy, bo po pierwsze uwielbiam to, a po drugie – pozwala mi się skupić. (Muzyka filmowa, musicalowa, poezja śpiewana i jazz głównie – jakby kto pytał :) ). Czasem jest i kubek z herbatą/kawą (zależnie od pory dnia) i kartki z notatkami – nie lubię pisać na komputerze, notuję i poprawiam wszystko na papierze, w Wordzie zapisuję dopiero wersję ostateczną.
Moje biurko oczywiście otoczone jest książkami, z powieściami mojego Mistrza, Andrzeja Sapkowskiego, na czele. To w końcu wokół książek kręci się moje życie zawodowe i moja praca recenzenta, oczywiście. W domu może nie być nic, ale książki muszą być! Więc także gdy siedzę przy biurku, mam je na wyciągnięcie ręki.

Kim jestem – kilka słów o mnie
Jestem nałogowym pożeraczem książek. Interesuje mnie wszystko, co dotyczy szeroko pojętej kultury – od literatury po gry komputerowe.  Czasem żartuję, że jestem fotografem-rysownikiem-pisarzem-amatorem. Z branżą wydawniczą jestem związany od dziecka rodzinnie, a od pewnego czasu także zawodowo – tłumaczę książki, wykonuję korekty, indeksy. Moją wielką pasją są górskie wędrówki – zwłaszcza te tatrzańskie. Myślę, że mogę się nazwać melomanem. Przez wiele lat interesowałem się teatrem – zarówno w teorii, stąd sporo u mnie opracowań z zakresu historii teatru i reżyserii, jak i w praktyce, przez warsztaty, grupy teatralne i teatry szkolne. Żyję z dnia na dzień i cieszę się tym, co mam, bo nadal nie wiem, w jakim kierunku potoczy się moje życie. Ale czy ktokolwiek to wie? :)

Skąd pomysł na blog?
We wrześniu 2015 roku rozpoczął działalność „Kto czyta, żyje podwójnie” – blog i vlog literacki, który szybko stał się moim uzależnieniem. Uwielbiam mówić i rozmawiać o książkach, zarażać miłością do literatury. Myśl o założeniu bloga chodziła za mną od kilku lat. W końcu, gdy zobaczyłem, jak wiele osób mówi o książkach na YouTube, jak wspaniała jest ta „booktubowa” społeczność, dostrzegłem w tym szansę na dotarcie do szerszego grona odbiorców. Tak narodził się pomysł na vlogowanie. Naprawdę zgadzam się z tym, co powiedział Umberto Eco, że „kto czyta książki, żyje podwójnie” – dla mnie książki to nieskończenie wiele fascynujących światów i żyć, które stoją przede mną otworem. Dlaczego miałbym z tego nie korzystać?! „Kto czyta, żyje podwójnie” to miejsce, w którym zabieram w tę podróż moich widzów i czytelników. Zapraszam! :) 

2 komentarze:

  1. O proszę, nie wiedziałem, że Jerzy jest związany z tłumaczeniem książek itd. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zapiski książkoholiczki , Blogger