poniedziałek, 7 września 2020

Dominika Smoleń - "Żar pocałunku"



Po dość długiej przerwie, oto znowu ja. Dawno nic nie pisałam, czytać cos tam czytałam. "Żar pocałunku" autorstwa Dominiki Smoleń, to pierwsza powieść, o której napiszę po dość długiej przerwie. Książka ukazała się pod nakładem wydawnictwa WasPos, które na swoim koncie ma wiele świetnych pozycji.


W pierwszej chwili, kiedy zapoznałam się z opisem, który znajdziecie tylnej okładce przyznam, niekoniecznie byłam przekonana. Skoczek narciarski kojarzy mi się jedynie z latami dzieciństwa, kiedy mój dziadek w niedzielne popołudnia raczył nas "skokami". Nie był to mój ulubiony moment dnia, bo przecież dla dziewczynki w wieku 10 lat to po prostu nudy! I jeszcze ten Małysz... ah ! Jak dobrze, że te czasy już minęły... Ale nie tak bezpowrotnie - teraz męczy mnie teść... Takie moje (nie)szczęście.

Mamy więc Wojtka. Główny bohater jak możecie się już domyślić z moich wywodów wyżej, jest (nie uwierzycie) skoczkiem narciarskim! Kojarzycie moment w filmach kiedy rodzic spełnia swoje ambicje i marzenia poprzez swoje dziecko? To właśnie tu się stało! Ojciec naszego głównego bohatera tak naciska na syna aby ten był najlepszy w skokach, że każde niepowodzenie młodego oddala go od ojca i rodziny. Pewnego dnia życie płata mu figla, dość bolesnego, ale jakże trafnego. 

Chłopak myślący, że życie bez sportu to nie życie,  jednak uswiadamia sobie, ze jednak miłość to jest to czego właśnie mu brakowało. Nie doszedłby do tego rodzaju przemyśleń gdyby na jego drodze nie pojawiła się piękna Daria, siostra jednego z kolegów z drużyny. 

"[...] Nie mogę przestać myśleć o tym, jaką miałeś minę, kiedy mnie wtedy zobaczyłeś. Wyglądałeś na takiego zawiedzionego. Patrzyłeś na mnie tak, jakbyś mną  gardził."

Pierwsze zderzenie z twórczością autorki uważam za owocne, spędziłam miło czas. Książka nie powiewa nudą, język oraz styl pozwala nam po prostu płynąć po słowach. Fabuła wciągająca, aż chce się ją przeczytać jednym tchem! Główny bohater- Wojtek,  no niekoniecznie mi się podoba, może po prostu dlatego, że mam inny typ faceta. Momentami mdły, potem król imprezy. Postać Darii to na początku fenomen! Bardzo spodobała mi się ta dziewczyna! Z jednej strony zadziorna kokietka, a drugiej diablica. Minus to używki. Jedno jest pewne, dobrze się bawiłam czytając tę powieść. Tego mi trzeba było:) Czekam na więcej od Dominiki!

Polecam !!


Anna Gołuch-Bidas 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Zapiski książkoholiczki , Blogger