wtorek, 26 lutego 2019

Meredith Wild, Chelle Bliss- "Zmysłowa dziewczyna z miasta"

Meredith Wild, Chelle Bliss- "Zmysłowa dziewczyna z miasta"


"Jesteśmy jak rzeki, przystojniaku. Płyniemy przez życie, dotykając różnych miejsc i zmieniając krajobraz wokół. Ale w głębi nurtu pozostajemy tacy sami. Jesteśmy wodą, mułem i kamieniami."

Kochani byłam bardzo ciekawa tej pozycji. Udało mi się ją skończyć we w miarę krótkim czasie. Książka jest przede wszystkim lekka. Za dużo akcji nie możecie się spodziewać no chyba, że wyjazd człowieka z gór do LA. Czy okładka jest wyjątkowa? Niekoniecznie. Przedstawia dwoje zakochanych w sobie ludzi, czyli dokładnie to co zawierają zapisane strony. Na odwrocie możecie przyjrzeć się kolejnym częścią twórczości Meredith Wild i Chelle Bliss. O czym jest ta powieść? Spójrzcie niżej.

"Jej słowa spadają na mnie jak cios, pozbawiają mnie tchu. A ona znów się o mnie ociera."


Zdrada, ból, rozwód, niechęć, niemoc. Autorka pokazuje nam jak rozwód wpływa na główną bohaterkę. Madison aby zacząć wszystko od nowa po zakończeniu wieloletniego związku, wybiera się na totalne zadupie. Spa położone jest w urokliwej mieścinie. Pewnego dnia przez przypadek poznaje tajemniczego, seksownego mężczyznę. Górski człowiek dostarcza jej miliony orgazmów, nie nie przesadzam. W tej powieści znajdziecie bardzo wiele seksu, w sumie tylko seks. Para kochanków zaszywa się w górskiej chacie, gdzie uprawiają miłość cały czas. Momentami było to aż uciążliwe, ileż można. Jak ułoży się życie tak dwóch różnych osób? Przekonajcie się sami.


"W jej oczach błyszczą zły. A mnie ogarnia strach, że wszystko popsułem."



Z pozoru lekka i dość przyjemna powieść. Momentami można było się nudzić, szczególnie jeśli przez 90% książki czytamy tylko o wielkim członku i dostarczaniu orgazmów. Nie jest to wybitnie niezwykła książka. Nie wywarła na mnie takiego wrażenia jakie zakładałam. Niestety czegoś mi tutaj zabrało, nie tylko akcji, jakiś manipulacji czy dramatu, ale takiego dobrego wykonania. Pomysł na fabułę fajny, ale wykonanie niekoniecznie. Co będzie w dalszych częściach? Nie wiem, ale z pewnością przeczytam i się z wami podzielę moimi spostrzeżeniami.
Tej serii nie mówię nie, mówię wykaż się.

Moja ocena 4/10

Anna Gołuch-Bidas

Za możliwość przeczytania książki dziękuję, Wydawnictwu Edipresse Książki

niedziela, 24 lutego 2019

L.J. Shen - Święci grzesznicy "Skandal"

L.J. Shen - Święci  grzesznicy "Skandal"


Bo dzieci, w przeciwieństwie do rodziców, nie patrzyły na świat przez soczewki zabarwione uprzedzeniami i nietolerancją.
Dzieci nie są rasistami.
Dzieci nie osądzają.
Dzieci nie obchodzi to, czy twój samochód kosztuje tyle, co dwie roczne pensje przeciętnego Amerykanina.
Dzieci lubią się bawić.
Dzieci są niczym nieskażone.
Ale ja taki nie byłem.



Bardzo czekałam na kontynuację serii Święci grzesznicy! Książki autorstwa L.J  Shen przypadły mi do gustu, nie można się z nimi nudzić i z pewnością nie są przewidywalne. I ta część serii utrzymana jest w stylu Brutala. Na okładce widzimy przystojniaka z HotHollis. Okładka nie wyróżnia się może na tle tylu męskich klat, ale za to w środku znajdziecie coś ciekawego.

"I pamiętaj, zacznij doceniać zniszczone przez życie osoby. Nigdy nie wiadomo, do czego jesteśmy zdolni, bo gdy już ktoś nas złamał, kolejny cios jest niczym."

Trent Rextoth nie zawsze był bogaty. Jego początku były trudne. Bieda, która dotykała jego rodzinę to już odpadły czas, jednak wspomnienia zostają. Wspomnienia o stypendium sportowym również pozostały. Cichy, bo tak go nazywają ma wspaniałą córkę Lune, która nie jest zwyczajnym dzieckiem, ma pewien malutki problem. Jaki? Przeczytajcie książkę.
Edie to seksowna osiemnastolatka. Pochodzi z bogatej rodziny, jedyne czego pieniądze dać jej nie mogą, to miłość rodzicielska. Kocha surfing, lecz tego też nie nie wolno. Soboty to jej dzień święty, spędza go z pewna wyjątkową, tajemniczą osobą. Dziewczyna żeby się utrzymać i jakoś żyć, kradnie. Okrada tylko tych bogatych, którym nie ubędzie zbyt wiele. Jej nienawiść do bogactwa jest wręcz namacalna. Kiedy jej ojciec tyran zarządza, że jego córka będzie pracować w firmie, wszystko się zmienia.


"Kiedy nie mówisz, ludzie zakładają, że nie słuchasz. Przestają prosić cię o przysługi. Przestajesz ich obchodzić. Ludzie uwielbiają dźwięk głosów, swoich i innych."

Książka przesiąknięta jest emocjami. Intrygi, które towarzyszą nam przy czytaniu tych serii są niesamowite. Niemal z zapartym tchem czytałam całą książka, to w jaki sposób autorka dożyje dla nas dawkę emocji, napięcia i akcji jest niesamowita. Shen jest jedną z moich ulubionych autorek. Moje serce skradła pierwszym tomem, "Intryga", który był jednym z najlepszych tomów tej serii. Jeśli jeszcze się zastanawiacie czy sięgnąć właśnie po tą serię, to aż się dziwię. Jest świetna! Nie będziecie się nudzić. Polecam!
Moja ocena 7/10 

Anna Gołuch-Bidas

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.

piątek, 22 lutego 2019

Magdalena Kubasiewicz - „Gdzie śpiewają diabły"

Magdalena Kubasiewicz - „Gdzie śpiewają diabły"

Są takie tytuły, które przyciągają do siebie samą okładką, mimo że nie powinno się po niej oceniać książki. Tak już jest, kiedy człowiek jest wzrokowcem. Swoisty odruch bezwarunkowy – widzę ciekawą koncepcję, muszę koniecznie zobaczyć opis, a potem fru do czytania. Tak właśnie było z powieścią Gdzie śpiewają diabły. Niebanalna okładka, która przypomina mi plakat jednego filmu oraz dziwny tytuł sprawił, że zasiadłam do czytania. 

czwartek, 21 lutego 2019

Mona Kasten - "Save me"

Mona Kasten - "Save me"

"Ale dom to moja oaza spokoju. Tutaj liczy się rodzina, lojalność, wierność i miłość. W Maxton Hall liczy się tylko jedno: pieniądze. Boję się, że zniszczę naszą oazę, kiedy sprowadzę tutaj sprawy stamtąd."
"Save me" już za mną. Czytanie tej powieści było dla mnie przyjemnością. Lubię twórczość autorki, po przeczytaniu serii "Again". Cieszę się, że wydawnictwo pozostało przy oryginalnych okładkach wszystkich tomów. Jednak, myślę, że sama książka zyskała by na jeszcze większej atrakcyjności gdyby całe to złoto na okładce było pokryte brokatem. 

"Miałaś rację, kiedy mówiłaś, że sam nie wiem, czego chcę od życia. Nie zastanawiam się nad tym, co mógłbym robić, bo jeżeli pozwolę sobie na marzenia, później będzie tylko gorzej"
Lekka historia, w której przeplata się dramat ze szczęściem. Jest przewidywalna, jednak wciąż dobrze się ją czyta. Akcja rozgrywa się w Wielkiej Brytanii. To dodatkowy plus!
Ruby Bell to duch szkolnych korytarzy. Niewiele osób ją zna, a jeszcze mniej zwraca na nią uwagę. Osoby, które znają dziewczynę bardzo ją lubią. Pewnego dnia Ruby odkrywa coś, co zmieni jej życie. Poznając Jamesa początkowo uważała go za dupka, jednak całe jej nastawienie zmienia się z tygodnia na tydzień. 

"Na boisku... Powiedziałem ci wtedy, że nie możesz stracić czegoś, czego nigdy nie miałaś.-Wspomnienie tamtych słów jest jak bolesny cios. Chcę odwrócić wzrok, ale nie mogę. Zbyt wiele moich emocji znajduje odzwierciedlenie w jego oczach. – Kłamałem. Ruby Bell, jestem twój, odkąd rzuciłaś mi pieniądze w twarz"

Polubiłam głównych bohaterów, nie byli nudni ani zbytnio przerysowani. W naszym świecie wiele jest Ruby Bell, Jamesów paru też by się znalazło. Fabuła jest nieskomplikowana, łatwo możemy odnaleźć się w historii, ale przede wszystkim przyjemnie spędza się czas z tą powieścią. Żałuję, że oba kolejne tomy nie są wydawane w pakiecie, bo wręcz mam kaca i wielką ochotę na dolewkę z Mony Kasten. Pierwsze recenzję, które czytałam na temat tej powieści są bardzo przychylne i wcale się nie dziwię. Jeśli ktoś lubi Young Adult, mroczne szkolne sekrety to koniecznie powinien sięgnąć po tą serię. Polecam!

Moja ocena 8/10

Anna Gołuch-Bidas

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Jaguar


środa, 20 lutego 2019

Sara Ney- "Jak poderwać drania. Sebastian"

Sara Ney- "Jak poderwać drania. Sebastian"


"Gdybyś była moją książką,rozłożyłbym Cię teraz na stole".

Słyszeliście już o pozycji obowiązkowej, pełnej śmiesznych momentów oraz dialogów? "Jak poderwać drania" to właśnie ta powieść. Czas spędzony z tą książką był przyjemny. Na pierwszy rzut oka widać, że autorka miała dobry pomysł na powieść. Dialogi nie były wymuszone, akcja nie ciągnęła się w nieskończoność. Czytając po prostu dobrze się bawiłam. Okładka powieści jest idealnym nawiązaniem do fabuły, która znajdziecie w środku. To pierwszy tom serii, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że czekam na kolejne! To moje pierwsze spotkanie z autorką i z pewnością nie ostatnie.


"Gdyby twoja lewa noga była śniadaniem a prawa obiadem najchętniej posmakowałbym przekąski między posiłkami".


"Jak poderwać drania. Sebastian" to po prostu kupa śmiechu, świetnych dialogów, ciętych ripost. Autorka sprawiła, że czytając nie dość, że możemy się odprężyć to jeszcze pośmiać.

Uwaga! Z pewnością będzie dużo chichotania:)
Sebastian bardzo lubi się zakładać. Może robić zakłady niemalże o wszystko. Tak właśnie poznaje Jameson Clark. Przez niektórych nazywaną cnotką, seksowną bibliotekarką. Dziewczyna na początku całkowicie olewa naszego Alvaro. Dla niej liczy się nauka, właśnie dlatego jest w tym miejscu, a nie w innym. W każdym razie akcja książki zaczyna się w bibliotece! Sebastian może podziękować swoim kumplom z drużyny, bo to właśnie oni wciągnęli go w ten zakład.
Jameson to całkowite przeciwieństwo nudziary. Jest zadziorna, umie pokazać pazurki i nie boi się sprowadzić do parteru seksownego dupka. Jej poczucie humoru jest zaraźliwe. Polubiłam tę parę.
W całej powieści akcji nie brakuje, nudzić się nie będziecie. Uważam, że warto poświęcić czas właśnie na tą pozycję.

Hej, Panie niecierpliwy a może byś tak zjechał po zjeżdżalni wodnej gdy jest sucha co? Może wtedy zrozumiesz dlaczego gra wstępna jest ważna ".

Sara Ney swoją powieścią przede wszystkim pokazała, że nie warto oceniać książki po okładce, czyli dziewczyn po ich kardiganach. Liczy się to co mamy w serduszku, nasza wrażliwość oraz otwartość na uczucia tej drugiej osoby. Sara pokazała również, że mimo dwie osoby pochodzą z dwóch różnych światów mogą stworzyć razem coś magicznego. Dzięki fajnej fabule, książkę czyta się szybko, a lekki styl, którym jest napisana nie wymaga od nas zbyt wielkiego myślenia. Dlatego jeśli chcesz odpocząć oraz dostać dawkę humoru - koniecznie sięgnij po "Jak poderwać drania. Sebastian". Ja już czekam na drugą część, a ty? Polecam

Moja ocena 8/10
Anna Gołuch-Bidas

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

niedziela, 10 lutego 2019

Rachel E. Carter - „Czarny Mag. Adeptka"

Rachel E. Carter - „Czarny Mag. Adeptka"

Bardzo lubię książki, które pokazują, że nie tylko szczęście, ale również ciężka praca się opłaca. Jeśli mielibyśmy powierzyć życie jakiejś kosmicznej mocy, to co by to o nas mówiło? Czy ludzie by się wtedy starali, a może siedzieli z założonymi rękami? Seria Czarny Mag jest o przezwyciężaniu własnych słabości oraz wyciąganiu ręki po to, czego się chce. 

sobota, 2 lutego 2019

Rachel E. Carter - „Czarny Mag. Pierwszy rok"

Rachel E. Carter - „Czarny Mag. Pierwszy rok"

Fantasy, fantastyka, czary, magia, young adult, to słowa, które wywołują u mnie szybsze bicie serca. Od dłuższego czasu rynek wydawniczy rozpieszcza takich gagatków jak ja. Masowe wydawanie serii na rynkach zagranicznych oraz kupowanie praw przez rodzimych wydawców stało radością dla mej skołatanej duszy. Można zapytać – czy jednak nie jest tego za dużo? W niektórych momentach może i tak, kiedy twórcy tworzą wszystko na przysłowiowe jedno kopyto, lecz wiele pomysłów jest wzbogaconych o ciekawe koncepcje. 

Copyright © 2016 Zapiski książkoholiczki , Blogger